Diesel mniej popularny

W liczbach bezwzględnych oznacza to, że do końca wakacji z krajowych salonów motoryzacyjnych wyjechało 79,6 tys. samochodów z silnikiem diesla i 135 tys. benzynowych. Taka tendencja ma podobny przebieg w całej Europie.
Wytłumaczenie jest stosunkowo proste. W dobie kryzysu ekonomicznego rośnie sprzedaż aut małych kosztem dużych. W tych pierwszych rzadziej stosowane są silniki wysokoprężne. Po pierwsze dlatego, że niekorzystny jest stosunek ich ceny do całego auta, po drugie tradycyjne małe silniki benzynowe lepiej sobie radzą w lekkich pojazdach. Dochodzi do tego zaobserwowana w ostatnim okresie specyfika polskiego rynku - po takie auta przyjeżdżają do nas Niemcy i Słowacy.
- ZOBACZ TAKŻE:
- Fiat liderem ekologicznym
- Maluchy spod lady
- Jak bieda to na kolorowo
- Zielone samochody za oceanem i u nas
- Kredyt samochodowy w Money.pl - wypełnij zgłoszenie on-line!
- Ubezpieczenie samochodu on-line w Money.pl - sprawdź!
Inną przyczyną odwrotu od pojazdów napędzanych olejem jest zmniejszenie zakupów flotowych. Firmy oszczędzając starają się zmniejszyć częstotliwość wymiany parku samochodowego.
IBRM Samar podkreśla, że udział Diesla w sprzedaży aut klasy wyższej pozostaje na niezmienionym poziomie. Można nawet obserwować tendencje wzrostową i to wprost proporcjonalną do rozmiarów kupowanych samochodów. Samar odnotowuje: w segmencie E - obok 3,8 tys. aut napędzanych tym silnikiem, sprzedano tylko 839 benzynowych.
Warto tu odnotować, że równocześnie z tymi trendami Peugeot, jeden z liderów w produkcji silników wysokoprężnych, zorganizował konkurs na ekonomiczny przejazd modelem 308 HDI FAP 110 zasilanym oczywiście olejem napędowym. Zwycięzcy na jednym tankowaniu pokonali dystans 2 060 km. Średnie zużycie paliwa - 2,9 l/100 km.
Re: Diesel mniej popularny