Money.plMotoryzacjaWiadomościPublikacje

Niebezpieczne przejście przez jezdnię

2008-09-18 00:00

Niebezpieczne przejście przez jezdnię

Niebezpieczne przejście przez jezdnię
Rozpoczął się okres częstszych wypadków z udziałem pieszych i cyklistów.

Ponad połowa wypadków z udziałem pieszych i cyklistów (nazywanych często niezbyt elegancko rowerzystami), w których występują ofiary śmiertelne lub ciężko ranni, ma miejsce w czasie przekraczania jezdni. Do około 14% z nich dochodzi na oznakowanych zebrą" przejściach, które na drogach przy natężeniu ruchu powyżej 10 tysięcy pojazdów na dobę są bardziej niebezpieczne od tych nieoznakowanych! (wg Transportation Research Board). Okres zwiększonej liczby wypadków z udziałem pieszych rozpoczyna się we wrześniu.

Przekraczanie jezdni po pasach nie gwarantuje bezpieczeństwa. Zdarza się, że kierowcy nie zachowują należytej ostrożności zbliżając się do przejścia dla pieszych. Piesi natomiast są zbyt ufni i sądzą, że namalowane na jezdni pasy gwarantują im bezpieczeństwo i ignorują zagrożenie, jakie może stwarzać nadjeżdżające auto mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault.

Wzrost statystyk wypadków z udziałem pieszych rozpoczyna się we wrześniu, kiedy po wakacjach do szkół wracają uczniowie i trwa aż do stycznia. W tym okresie w ubiegłym roku zginęło w Polsce 1140 osób, a prawie 8 tysięcy zostało rannych. Niepokojące dane dotyczą szczególnie wypadków na przejściach dla pieszych: zginęły w nich 284 osoby, a 4606 zostało rannych. Liczby te od 2000 roku utrzymują się na podobnym poziomie (wg statystyki policji za rok 2007 podanej przez www.policja.pl).

Większa liczba wypadków w miesiącach jesienno-zimowych jest w dużej mierze związana z wcześniej zapadającym zmrokiem, gorszą widocznością oraz wydłużoną drogą hamowania, co spowodowane jest opadami deszczu lub śniegu. Kierowcy muszą poruszać się z prędkością, która umożliwi zauważenie niebezpieczeństwa i odpowiednią reakcję. Powinni pamiętać, że nie każdy pieszy będzie zachowywał się w sposób przewidywalny i nie każdy przestrzega zasad ruchu drogowego. radzą trenerzy Szkoły Jazdy Renault. Jeśli kierowca jadący z prędkością 40 km/h uderzy w przechodnia, istnieje 90-procentowe prawdopodobieństwo, że pieszy nie przeżyje tego zdarzenia. Przy prędkości 20 km/h prawdopodobieństwo śmierci pieszego maleje do 10 procent. Warto przypomnieć sobie te fakty zanim wyjedziemy na drogę dodają trenerzy.

Wystarczy obserwować przez kilka minut przejście dla pieszych, aby przekonać się, że większość kierowców w Polsce ignoruje fakt, że to pieszy ma pierwszeństwo na pasach a nie samochód. Różnica w zachowaniu w porównaniu np. z Austrią jest szokująca. Tam wystarczy, że pieszy pokaże zamiar wejścia na pasy, a kierowcy zatrzymują się aby go przepuścić. komentuje Robert Bielecki, dziennikarz motoryzacyjny. U nas doszło już do tego, że przepuszczony pieszy dziękuję za takie zachowanie, a przecież nie chodzi o wyświadczoną mu grzeczność, ale o czyn, do którego obligują nas przepisy ruchu drogowego.

Tagi: samochód, bezpieczeństwo, renault, isuzu mu
Pochwal się na swojej stronie,
że czytasz Money.pl
Czytam Money.pl

Oferty motoryzacyjne