Money.plMotoryzacjaWiadomościAuto w firmie

Kredyt, leasing czy wynajem? Co dla firmy, a co dla osoby fizycznej?

2015-04-01 13:30

Kredyt, leasing czy wynajem? Co dla firmy, a co dla osoby fizycznej?

Kredyt, leasing czy wynajem? Co dla firmy, a co dla osoby fizycznej?
Fot. Sławomir Kowalewski
Zakup nowego samochodu to duże wydarzenie – czasem pod względem społecznym, częściej pod względem ekonomicznym, ale przede wszystkim spore wyzwanie. Oferta (zarówno pojazdów fabrycznie nowych, jak i używanych) jest niemal nieograniczona, do tego dochodzą kwestie wyposażenia, osiągów, koloru, funkcjonalności i szereg innych. Także związanych z finansowaniem zakupu.

Dzisiaj już chyba mało kto decyduje się na zakup samochodu za gotówkę (zwłaszcza nowego) i z powodzeniem może przebierać w sposobach finansowania takiej transakcji. W przypadku statystycznego Kowalskiego, zwanego przez urząd skarbowy osobą fizyczną, sprawa wydaje się dość prosta. Każdy z dealerów samochodowych, wraz z zakupem dostarcza klientowi pakiet ofert dotyczących finansowania obiektu marzeń, najczęściej w formie kredytu, ale także leasingu, a nawet wynajęcia. Tu wszystko zależy od zdolności finansowych klienta i jego decyzji, co do dysponowania tymi środkami.


W przypadku zakupu na kredyt (nie mówimy o kredycie gotówkowym) procedura jest stała, prosta, ale dosyć mozolna. Podlega ustawowym przepisom bankowym i to właśnie bank na podstawie starannie zbadanej kondycji finansowej klienta, podejmuje decyzje o przyznaniu kredytu bądź odmowie. Kupujący nie musi wnosić wkładu własnego (choć może kredytować jedynie część kosztów), a po sfinalizowaniu transakcji jest właścicielem/współwłaścicielem auta, chociaż jest zobowiązany dokonać cesji praw, z obowiązkowej wówczas polisy AC, na kredytujący go bank. Wszelkie koszty rejestracji, ubezpieczenia, eksploatacji i napraw spoczywają naturalnie na użytkowniku, podobnie jak bieżące serwisowanie samochodu (umowa kredytowa może wymagać dokonywania tego w punktach ASO i troski o dochowanie warunków gwarancji).

Znaczącym kosztem kredytu jest jego oprocentowanie (przykładowo od 4 do 15 proc. rocznie) oraz prowizja banku oscylująca w granicach 2-10 proc. Oczywiście im kupowany samochód starszy, tym bardziej rosną koszty obsługi kredytu. Kolejnymi będą wymagane przez kredytodawcę: dodatkowe ubezpieczenia samochodu, polisy od wszelkiego ryzyka, utraty pracy itp. Umowa kredytowa teoretycznie może zostać zawarta na dowolny okres. Uwzględniając jednak m.in. utratę wartości pojazdu zwykle jest to maksymalnie 4-6 lat (chociaż dostępne są też oferty 10-letnie).

Leasing dla osób fizycznych zwany jest też leasingiem konsumenckim to nic innego jak forma dzierżawy. W naszym kraju stosunkowo mało popularna forma finansowania, a bez wątpienia warta zainteresowania. W porównaniu z kredytami bankowymi, leasing konsumencki nie wymaga aż tylu formalności i zabezpieczeń (ale BIK jest zaangażowany). Decyzja o zawarciu umowy leasingowej spoczywa wyłącznie na leasingodawcy, bo nie ma on ustawowego obowiązku badania zdolności kredytowej klienta, a zabezpieczeniem jest sam przedmiot leasingu oraz weksel in blanco. Kupujący musi uwzględnić standardową wpłatę własną, rozpoczynającą się od nawet od 1 proc. wartości pojazdu. Za to do podpisania umowy wystarczą tylko dokumenty tożsamości i oświadczenie o dochodach. Największą różnicą jest to, że od początku do końca umowy właścicielem pojazdu jest firma leasingowa, a leasingobiorca nie jest nawet współwłaścicielem (jak to ma miejsce w umowie kredytowej). W zależności od zapisów, auto można wykupić po jej zakończeniu lub wziąć w leasing kolejne. Zagrożeniem jest to, że po skradzeniu bądź zniszczeniu samochodu zostaje się z długiem wobec leasingodawcy i bez auta.

W przypadku takiej formy finansowania, po podpisaniu umowy klient otrzymuje samochód zarejestrowany i ubezpieczony. Koszt polisy może być regulowany jednorazowo lub być wliczony w raty leasingowe. Należy jednak pamiętać, że nie będąc właścicielem pojazdu, nie korzysta się z przysługujących zniżek. Drugą stroną medalu jest to, że firmy leasingowe najczęściej mają dużo korzystniejsze stawki wynegocjowane u ubezpieczycieli. Wszelkie przeglądy i naprawy muszą być wykonywane w ASO, a ich koszt ponosi użytkownik. Leasing konsumencki w żadnym stopniu nie generuje korzyści podatkowych, jak to ma miejsce w przypadku leasingu dla firm. Maksymalny czas trwania umowy leasingowej to 84 miesiące.

Wynajem długoterminowy to opcja dla osób ceniących swobodę użytkowania pojazdu i jednak dysponujących niezbyt restrykcyjnym budżetem. W tym przypadku użytkownika nie interesują koszty serwisów, ubezpieczeń, eksploatacji (poza tankowaniem) czy wymiany opon. Podpisując ten typ umowy, wynajmujący oddaje najemcy pojazd do użytkowania na ściśle określony czas. W zamian za korzystanie z niego, najemca zobowiązuje się płacić miesięczny czynsz w kwocie uzgodnionej przez obie strony umowy. Procedura ta wymaga minimum formalności i pozwala na użytkowanie pojazdu, który jest np. daleko poza zasięgiem możliwości finansowych klienta. Z racji możliwości bezproblemowej zmiany warunków umowy wynajmu, pozwala także na szybką zmianę takiego auta np. na inny model.

Różnice między umową wynajmu, a umową leasingu są bardzo wyraźne. Klient nie musi płacić czynszu inicjalnego, jego obowiązkiem są natomiast raty wynajmu (naturalnie zawierające owe koszty, których użytkownik nie ponosi bezpośrednio). Ich suma jednak po całym okresie umowy, nie osiąga wielkości równej cenie pojazdu (jak to ma miejsce w umowie leasingu). Wysokość raty zależy oczywiście od wartości pojazdu i okresu trwania umowy. Wynajem długoterminowy może trwać od roku do czterech lat. Podobnie jak w przypadku leasingu konsumenckiego, wynajem długoterminowy nie niesie ze sobą żadnych korzyści podatkowych dla osób fizycznych.

Zupełnie inaczej kwestia kredytu, leasingu i wynajmu ma się w przypadku działalności gospodarczej i przedsiębiorstw. Ciężko sobie wyobrazić firmę kupującą flotę 50 samochodów za gotówkę. Tu w wyborze decydujący głos będzie mieć księgowość i skrupulatne wyliczenia dotyczące korzyści podatkowych płynących z danej formy finansowania zakupu samochodu. Ale duże przedsiębiorstwa tak naprawdę rządza się własnymi prawami, indywidualnie negocjując ceny zakupu, koszty kredytów lub leasingu oraz dodatkowe usługi.

W przypadku kredytu dla firmy, podobnie jak dla osoby fizycznej, obowiązują restrykcyjne przepisy, które mogą komplikować kwestę zakupu i wydłużać cały proces. Poza tym koszt kredytu „na firmę” będzie zdecydowanie większy niż w przypadku pana Kowalskiego. Dla jednoosobowej działalności lub niewielkiej firmy, trzeba też mieć na uwadze to, że kredyt wzięty na zakup samochodu, generalnie obniży zdolność kredytową całej firmy. W przypadku leasingu, nie ma to aż takiego wpływu na kondycję finansową działalności.

Leasing dla jednoosobowej działalności lub małych firm to już w zasadzie chleb powszedni. Ofert na rynku jest mnóstwo i firmy oferują swe usługi w zakresie finansowania zakupu pojazdów nowych jak i używanych. W tym przypadku możemy już mówić o korzystnym wpływie umowy na kwestie podatkowe. Firmy mają prawo rozliczyć leasing operacyjny, wrzucając go w koszty uzyskania przychodu. Będą w ten sposób rozliczane tylko odsetki i kredytu

Po ewentualnym wykupie samochodu od firmy leasingowej, można go przejąć na konto firmy lub (w przypadku działalności jednoosobowej) zarejestrować na osobę prywatną. Zawsze jednak należy pamiętać, że przy ewentualnej sprzedaży samochodu, przez sześć lat po wykupie na sprzedającym ciąży obowiązek odprowadzenia do skarbówki podatku dochodowego od kwoty uzyskanej ze sprzedaży auta.

Wynajem długoterminowy pojazdu to znów alternatywa dla osób nie przywiązujących się zbytnio do swego pojazdu, albo poszukujących czegoś, na co księgowość lub zarząd firmy nie wydadzą zgody. Krótko mówiąc, jeśli zakup reprezentacyjnej limuzyny dla prezesa nie wchodzi w rachubę, to jej wynajęcie będzie mieć zupełnie inne następstwa w księgowości. Pojazd po pierwsze nie jest wykazywany w księgach rachunkowych wynajmującego, a prawo do odpisów amortyzacyjnych pozostaje po jego stronie. Natomiast czynsz płacony miesięcznie za wynajem długoterminowy można traktować jako koszt uzyskania przychodu.
Tagi: kredyt, leasing, zakup samochodu, wynajem długoterminowy
Pochwal się na swojej stronie,
że czytasz Money.pl
Czytam Money.pl

Re: Kredyt, leasing czy wynajem? Co dla firmy, a co dla osoby fizycznej?

Maniek80 / 89.76.89.* / 2018-02-15 09:31
Ja na co dzień nie potrzebuję samochodu ponieważ mam dobrą komunikację w mieście. Natomiast czasem jak chcę jechać do rodziny lub znajomych którzy mieszkają w innych miejscowościach to wypożyczam samochód. Ostatnio miałem Nissana GTR z www.bexclusive.pl i bardzo fajnie mi się nim jeździło.
 
mariokolski / 2018-03-27 10:58
Prowadzę firmę i w moim przypadku, na samochód dla siebie i dwóch innych pracowników, najbardziej opłacało się skorzystać z leasingu operacyjnego. Co do finansowania to współpracowałem z www.auto-finance.pl gdzie załatwiają takie tematy.

Re: Kredyt, leasing czy wynajem? Co dla firmy, a co dla osoby fizycznej?

Krzysiek34 / 89.76.89.* / 2017-12-25 14:26
Jeśli chodzi o krótki okres to najbardziej opłaca się wynajem. Ja niedawno potrzebowałem eleganckiego samochodu na weekend i wynająłem BMW 430 od firmy www.bexclusive.pl.

Re: Kredyt, leasing czy wynajem? Co dla firmy, a co dla osoby fizycznej?

looolek37 / 94.40.77.* / 2017-10-13 12:53
Swietnym rozwiazaniem jest dlugoterminowy wynajem. Sa takie firmy, ktore sie w tym specjalizuja... ja korzystam z uslug http://praebeoinvest.pl . Maja fajne ceny i npaprawde dobrej jakosci zadbane samochody.

Re: Kredyt, leasing czy wynajem? Co dla firmy, a co dla osoby fizycznej?

janek295 / 79.184.224.* / 2017-03-28 14:07
Mojej firmie najbardziej opłaca się wynajem ale okazyjny, a nie długoterminowy. Nie mamy przedstawicieli handlowych, którzy muszą koniecznie mieć auto, więc samochód jest nam potrzebny na wyjazdy, albo jak trzeba przywieźć klientów. Czasem wypożyczamy na tydzień czy dwa kiedy ktoś zostaje w stolicy na dłużej.

Re: Kredyt, leasing czy wynajem? Co dla firmy, a co dla osoby fizycznej?

misiek36 / 77.255.80.* / 2016-10-14 14:30
Biorąc pod uwagę chęć użytkowania samochodu przez okres przynajmniej 3 lat, to zdecydowanie opłaca się wynajem. Płacimy comiesięczną ratę i nie interesują nas naprawy i ubezpieczenie. Warto zapoznać się z ofertami firm, które mają nowe samochody różnych marek [...] Odpowiadając na pytanie - moim zdaniem wynajem samochodu to lepsza opcja dla firm, aczkolwiek kto zabroni tego osobie prywatnej? :)

[...]

### Post edytowany z powodu złamania regulaminu Forum Money.pl ###
 
a951la / 77.253.34.* / 2017-01-27 14:40
Owszem na dzień, tydzień, może miesiąc.
Na pewno nie na lata
 
misiak_p / 2017-03-10 08:10
Tu się nie zgodzę. Rzuć okiem na wynajem dlugoterminowy tylko jedna z bardzo wielu opcji wynajmu długoterminowego na 2 lata i uwierz, że nie tylko dla firm. Dla dopiero rozwijających się firm doskonała opcja, bo można przez ten czas zebrać kasę na flotę nowych samochodów, a nie bujać się np. z kredytami.

Re: Kredyt, leasing czy wynajem? Co dla firmy, a co dla osoby fizycznej?

dradzin / 31.61.131.* / 2015-04-02 18:41
Dużo nieścisłości w tym artykule, ani słowa o różnych opłatach np. Za zmianę ubezpieczyciela, no i ta informacja o 6 latach po wykupie, ale o co chodzi, wykup na osobę fizyczną, a okres zachowania dokumentacj to 5 lat, a jak dalej na firmę to po 6 miesiącach można jako używany sprzedać na zerowy vat i mieć przychód do którego każdy normalny dopasuje koszty, trochę dziennikarskiej papki
 
HolaHola / 89.71.61.* / 2015-04-03 08:20
Prosze zajrzec do przepisow podatkowych i sprawdzic przez ile lat po wykupie auta, po jego dalszej odsprzedazy nalezy ze skarbowka podzielic sie kasą.

Re: Kredyt, leasing czy wynajem? Co dla firmy, a co dla osoby fizycznej?

kibic-emigrant / 84.101.101.* / 2015-04-02 16:50
UWAGA!
Proponowane w artykule oprocentowanie kredytow jest przesadne - na granicach LICHWY!
Dzis w Europie kredyty powyzej 6,99% sa...NIEWYOBRAZALNE!
We Francji:
Kredyt promocyjny (dosc czesty u wszystkich) 0 (ZERO) %
Kredyt "zachecajacy - 0,9% na 12 miesiecy.
Kredyt z 10%wkladem wlasnym - do 2,99%.
Kredyt bez wkladu - do 54 lat = 3,99%
Kredyt do 84 miesiecy bez wkladu - 6,99%.
Podaje gorne stawki.
Poziom oprocentowania do negocjowania!
Podobnie z kosztami bankowymi - najczesciej na poziomie ZERO...!
PIENIADZ AKTUALNIE JEST TANI.
Kredyty u konstruktora i Jego sprzedawcy zazwyczaj jest tanszy niz w "Naszym Banku"...
Do tego biorac kredyt u konstruktora/sprzedawcy zazwyczaj mamy moznosc negocjowania ...NIZSZEJ CENY WYJSCIUOWEJ!!!
Tak jest w Europie.
RODACY, NIE DAWAC SIE OSZUKIWAC W POLSCE !!!
ps:
Najgorsze kredyty daje...BANK VW!
Dobre: DIAC (Renault, Dacia, Nissan).
Najlepszee...KIA!

Re: Kredyt, leasing czy wynajem? Co dla firmy, a co dla osoby fizycznej?

jkmw / 81.18.207.* / 2015-04-02 16:44
Lepiej oszczędzać przez kilka lat w tym czasie jeżdżąc starszym autem niż kupić nowy na raty. Koszty leasingów i kredytów często wyśrubowują ceny samochodów powiększając je nawet o 100%. Gdzie sens gdzie logika ? Mam nabijać kieszenie banksterom lub korporacjom leasingowym kupując jedno auto sobie, a drugie im ?
 
kibic-emigrant / 84.101.101.* / 2015-04-02 17:09
Czcigodny bredzi...
Zaden kredyt, w normalnym kraju/banku, nie powieksza ceny wylozonej na zakup o wiecej jak 20%.
BANAL!
WLeasingu nic nie kupujemy: placimy za uzywanie "wynajetego" przedmiotu.
Po 3/4/5 latach gdy wplacimy okolo 55_60% wartosci uzywanego przedmiotu mamy wybor: albo przedmiot oddac i ...ewentualnie wynajac kolejny (NOWY!) albo...za uprzednio uzgodniona kwote (30-40% wartosci nowego) zatrzymac ten co uzywalismy.
Leasing jest glownie "dla uzytkownikow".
Gdy chce"my kupic to lepszy "klasyczny kredyt" - poszczegolne raty beda wyzsze niz w leasingu ale...okres splat moze byc dluzszy (to ^podnosi koszt globalny) jednak gdy konczymy splaty przedmioy jest NASZ. Koszt nabycia w klasycznym kredycie jest okolo 10% nizszy niz przy "leasingu z opcja zakupu".
 
a951la / 77.253.34.* / 2017-01-27 14:46
W normalnym kraju...
W Polsce kredyt jest drogi, nawet jak zero% to opłaty są ogromne
Kredyt na auto 20% ? Owszem, ale rocznie.
Tani kredyt 0% 50/50 kosztuje ponad 5% od wartości auta (ponad 10% od kwoty kredytu) i nie ma rabatu na pojazd jak przy zapłacie od razu.
 
filarm / 83.10.51.* / 2015-04-02 16:00
A ja coraz wiecej skłaniam się do wynajmu długoterminowego. Mam iveco z 2004 roku jak policze raty plus naprawy i opony i ubezpieczenia to miesiecznie wychodzi pewna suma. Oczywiscie jak to polak jezdze a jak trzeba cos naprawic naprawiam nie myslac o tym wczesniej dlatego dwa razy do roku wydaje ok 5000zl na naprawy i mam ok tygodniowy postoj a przy wymajmie nic mnie nie interesuje tylko rata co miesiac a jak sie zepsuje to mam w cenie auto zastepcze i zero postojow. A teraz najlepsze rata za nowego renault wychodzi 300zl wiecej niz iveco!!! Ale i tak wole iveco i szukam korzystnej oferty wynajnu dlugoterminowego.
--
Komentarz wysłany ze strony mobilnej
http://m.money.pl/

Re: Kredyt, leasing czy wynajem? Co dla firmy, a co dla osoby fizycznej?

Wojtek Warda / 78.88.61.* / 2015-04-02 15:38
a kto będzie spłacał taki samochód jak wezmę ??? z najniższej płacy krajowej
 
jkmw / 81.18.207.* / 2015-04-02 16:46
Nie dadzą ci.

Re: Kredyt, leasing czy wynajem? Co dla firmy, a co dla osoby fizycznej?

zxx / 31.61.131.* / 2015-04-02 12:44
Najgorszą głupotą jest auto na kredyt za 5,6 lat jest stare a Ty dalej bulisz jak za nowe
 
siero19 / 80.50.63.* / 2015-04-02 16:21
to nie wybieraj rat równych, tylko malejące, i wtedy płacisz adekwatnie do wieku i stanu auta.

Re: Kredyt, leasing czy wynajem? Co dla firmy, a co dla osoby fizycznej?

jack2015 / 178.37.141.* / 2015-04-02 11:38
Totalne bzdury w tym artykule. TO JAKAŚ REKLAMA LEASINGÓW I TO NIEUDOLNA.
Zniżki w ubezpieczeniu liczą się z użytkownika bez żadnego problemu, a potem szkody w UFG również. Leasingi nie mają super stawek na OC AC wynegocjowanych u Ubezpieczycieli, a wręcz je zawyżają. Ściemniają klientom, że mają świetne stawki. Tylko w 1,2 roku czasami są konkurencyjni ale tylko czasami. NIE DAJCIE SIĘ NACIĄGAĆ.
Dodatkowe opłaty - kary za byle co w leasingu to już w ogóle skandal w biały dzień.
Leasing niby 101% ale potem odbijają sobie na opłatach za wszystko co można sobie wymyślić.

Re: Kredyt, leasing czy wynajem? Co dla firmy, a co dla osoby fizycznej?

alles / 94.78.144.* / 2015-04-01 20:06
Czy autor poważnie pisze o tym zę w przypadku kradzieży auta z leasingu zostajemy z ratami i bez samochodu? To jest jakaś bzdura totalna. Firma leasingowa odbiera ubezpieczenie, umowa zostaję rozliczona i nic płacimy. Jedyne co tracimy to możliowść wykupu auta za śmieszne pieniądze. Wtedy można sie wkurzyć. Gdy w leasingu na 3 lata zwiną ci auto np w 30 miesiącu. Może autorowi o to chodziło?
 
kibic-emigrant / 84.101.101.* / 2015-04-02 16:29
U mnie, we Francji, problem straty wynikajacej z utraty auta (kradziez, rozbicie) jest CZESCIOWO rozwiazany przez dobrowolne ubezpieczenie.
Przykladowo Toyota Yaris w leasingu 3 letnim (przebieg 40 tys km + przeglady) kosztuje 159 E przez 37 miesiecy + pierwsza rata okolo 1500E.
Jesli chce sie ubezpieczyc od utraty wartosci to place dodatkowo po 16E miesiecznie.
Co pokrywa to ubezpieczenie?
Otoz gdy trace samochod (kradziez, kompletnie rozbity) generalne ubezpieczenie (AC) pokrywa /zwraca wartosc samochodu w chwili rozbicia/utraty.
Ta zwracana wartosc, praktycznie przez caly okres najmu, jest o okolo 2 tys E mniejsza od rat ktore mam/musze splacac do wygasniecia umowy.
Ubezpieczyciel pokrywa roznice!
Innym ubezpieczeniem jest ubezpieczenie na wypadek smierci - w oisywanym przypadku 8 e/miesiac. Otoz w przypadku smierci osoby wynajmujacej samochod - ubezpieczyciel splaca calosc a samochod staje sie wlasnoscia NASZJ RODZINY! To ubezpieczenie mozna zawrzec tylko wowczas gdy mamy mniej niz 75 lat.
Majac mniej niz 60 lat mozna zawwrzec ubezpieczenie na przypadek znalezienia sie...na bezrobociu.
Wynajmujac samochod mozemy w umowie miec przeglady na koszt Firmy wynajmujacej (generalnie oplkaca sie - okolo 35% oszczednosci) jak i...wymiane okresowaopon (z gory okreslony program).Ten ostatni "przywilej" nalezy rozwazac z duza uwaga!
 
Karllos / 85.222.110.* / 2015-04-01 20:30
wszystko zależy czy ubezpieczenie pokryje koszty leasingu... jak np masz ustawiony wysoki wykup i niską wpłatę własną to różnie to może wyjść .. tak czy inaczej najpierw z ubezpieczenia bierze leasingodawca co mu się należy jak zostanie to do twojej kieszeni, jak zabraknie to dopłacasz
 
kibic-emigrant / 84.101.101.* / 2015-04-02 16:35
Witam,
NIESTETY...kalkulacja prosta: zawsze - BEZ DODATKOWEGO UBEZPIECZENIA - leasigobiorca jest stratny o okolo 15/20% ceny wyjsciowej wynajetego samochodu!
Na podstawie warunkow w "starej europie" (Francja, Niemcy, Belgia).

banda

eeee / 37.248.254.* / 2015-04-01 19:27
i tak wole kupić 3-10 letni samochod bo jest o połowę tańszy a 3 lata leci moment więc te pieniądze które bym przetracił wole przeznaczyć na coś innego a np: ostatnio zakupiłem 6 letnie bmw 530d za śmieszne pieniądze ~40 tys oczywiście to nie było sprowadzany złom itp. po prostu się ma znajomości to się kupuje;d
Teraz kupując taki samochód za dwa lata i tak go sprzedam za 40 patyków a nowy samochod tylko wyjade z salonu to już - 10% więc nie będę dorabiał tej bandy z wiejskiej
 
bambo75 / 159.205.229.* / 2015-04-01 19:53
Co Ty bzdury opowiadasz ? Wybij sobie z głowy, że kupisz 3 -letnie dobre auto! Też tak się naciąłem 4 lata temu -kupiłem (rzekomo) super auto, za 25 tysi (dizla, za pół ceny -tylko lać paliwo i jechać!). Jednak radość trwała krótko -okazało się, że auto ma sporo zaniedbań. Włożyłem w niego chyba ponad 5 tysi, a po 2,5 roku się okazało, że "mus" się go jak najszybciej pozbyć, bo to "trumna na kołach"... Gdybym 4 lata temu był mądrzejszy, to dołożył bym jeszcze kilka tys.zł -i miał nowego takiego samego (lecz benzyniaka) z salonu -i jeździł tym co najmniej 10 lat całkiem spokojnie. Widać, że jesteś Typowym Polakiem, który lubi kupować "Tanie i Dobre" -najpierw kupuje Tanie, a dopiero potem Dobre.
 
western273 / 83.20.165.* / 2015-04-02 13:36
jak nie umiesz kupować używanych samochodów to już wiecej tego nie rób ,pewnie pracujesz w salonie i pieprzysz jaki to dobry interes kupić nowy z salonu ,a prawda taka jest ,że po 5 latach prawie każdy samochód ma połowe wartości jak się za niego zapłaciło ,policz sobie tą stratę ile to jesteś do tyłu ,a nie tylko liczysz ile włożyłeś w używany
 
dziad stary / 89.65.63.* / 2015-04-02 17:18
jak sie nie ma kasy to oczywiście dorabia sie ideologię że na nowym sie traci.

policz dobrze koszty to zmienisz zdanie.

nowe to nowe, spokojna jazda przez 5 lat a później niech "oszczędni" się cieszą że zrobili dobry interes . każdemu według uznania.....
 
kibic-emigrant / 84.101.101.* / 2015-04-02 16:40
ZADEN samochod po 5 latach nie ma 50% wartosci nowego.
Pierwszy rok to utrata wartosci od 25 do 40% (czym drozszy tym wiecej...).
Drugi rok to kolejne 14%
Pozniej - kazdy rok to 7%.
Schemat obowiazuje/istnieje w calej Europie.
W zasadzie gora po 3 lkatach samochod jest wart 50% wyjsciowej ceny (przy zalozeniu okreslonego limitu kilometrow!).
 
Mario801111 / 93.214.25.* / 2017-07-14 12:27
Odnoszę inne wrażenie przy przeglądaniu cen aut na aukcjach internetowych. Uzywki zrobily sie strasznie drogie. 6 lat temu kupilem 7mio letniego passata za ok 25tys zl. Teraz za 7mio latka trzeba dac nawet 40tys zl.. Ceny nowych aut dzisiaj a te pare lat temu w wiekszosci marek nie wiele się zmieniły, a używanych juz tak.
--
Komentarz wysłany ze strony mobilnej
http://m.money.pl/

Oferty motoryzacyjne