Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie

Money.plMotoryzacjaWiadomościAktualności

Oto pomysły na walkę z szarą strefą na rynku wtórnym

2016-07-13 15:39

Oto pomysły na walkę z szarą strefą na rynku wtórnym

Jak wiadomo, polski rynek aut używanych ma się bardzo dobrze, co roku dochodzi na nim do ponad 1,5 mln transakcji i nic nie zapowiada rychłej zmiany tego trendu. I to nawet pomimo borykania się przez ten rynek z wieloma problemami natury prawnej, w tym głównie z nieuczciwymi sprzedawcami. Jak pokazują przeprowadzone badania, osoby decydujące się na zakup samochodu na rynku wtórnym najbardzie obawiają się właśnie nieprawidłowości prawnych, a także ukrytych usterek.

ZDS razem z FRSU zdiagnozowały najpoważniejsze problemy tego rynku, łącząc je w czterech głównych grupach, i przygotowały propozycje ich przeciwdziałania, które mają unormować ten rynek i zwiększyć standardy jego funkcjonowania.

Zaniżanie wartości sprowadzanych samochodów

To nagminny problem, przez większość osób nawet nie ocenianych w kategoriach oszustwa, w wyniku którego niższe są wpływy budżetowe z tytułu podatku akcyzowego. Obecnie obowiązujące przepisy uzależniają wysokość płaconej akcyzy od sprowadzanych z zagranicy samochodów od dwóch czynników - podstawy opodatkowania (wartość pojazdu) oraz stawki akcyzy (3,1 lub 18,6 proc.). I właśnie ten pierwszy elementy jest częstym przedmiotem nadużyć. Wiele osób zaniża na umowach kupna-sprzedaży wartość nabywanego pojazdu. Wprawdzie przepisy przewidują możliwość kwestionowania podanej wartości auta przez organy celne, ale przesłanki do tego są mało precyzyjne.

Według proponowanych zmian taka kontrola byłaby obligatoryjna, gdyby wysokość podstawy opodatkowania (wartość samochodu) odbiegała o co najmniej 25 proc. od średniej wartości rynkowej danego auta.

Niski poziom ochrony interesów kupującego
Kolejnym, częstym problemem spotykanym podczas transakcji kupna samochodu używanego jest brak praktycznej ochrony kupującego wobec zatajania czy fałszowania informacji o przedmiocie transakcji.

Celem zmian jest zwiększenie wymogów formalnych dla umowy sprzedaży. Dziś wprawdzie istnieje możliwość dochodzenia roszczeń od sprzedawcy w przypadku np. ukrycia faktu wypadkowości samochodu, ale jest to dość trudna i czasochłonna droga.

Dlatego też przygotowane propozycje określają konkretne oświadczenia sprzedawcy (na wzór litewski), jakie powinny znaleźć się w umowie kupna-sprzedaży (rzeczywisty przebieg, wypadkowość, systemy bezpieczeństwa, rozwiązania w zakresie emisji zanieczyszczeń - katalizator, filtr cząstek stałych). Za złożenie nieprawdy groziłaby odpowiedzialność karna. Według autorów propozycji zmian doświadczenie pokazuje, że obowiązek zawarcia odpowiednich oświadczeń powodować będzie u sprzedających większą świadomość odpowiedzialności prawnej i zmusi ich do podawania prawdziwych informacji, co będzie siłą rzeczy zwiększać pewność takiej transakcji.

Fałszowanie przebiegu sprowadzanych pojazdów z zagranicy
Zjawisko fałszowania wskazań licznika najczęściej pojawia się w przypadku używanych samochodów sprowadzanych spoza Polski. Lekiem na ten problem ma być zestandaryzowany w całej Unii dokument (w Polsce "Zaświadczenie o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu"), który zawiera takie informacje o pojeździe jak numer VIN, datę następnego okresowego badania technicznego i który będzie zawierał również odczyt licznika przebiegu pojazdu w momencie badania.

Wymaganie powyższego dokumentu przy rejestracji pojazdu jest postulatem, który ma przede wszystkim urealnić fakt wykonania i ważności badania technicznego samochodu przy jego rejestracji, a nadrzędnym celem jest zapobiegniecie procederowi cofania liczników, w szczególności w przypadku pojazdów sprowadzanych do Polski z terenu innych krajów UE.

Powszechne zjawisko fałszowania liczników
Cofanie liczników nie jest jednak jedynie problemem w przypadku zakupu używanych aut sprowadzonych do Polski. Zmiany w faktycznym przebiegu dokonuje się nagminnie w celu zwiększenia wartości sprzedawanego pojazdu. Usługi cofania liczników są dziś powszechnie dostępne i w żaden sposób nie podlegają karze, gdyż nie wypełniają wszystkich znamion przestępstwa art. 286 kodeksu karnego.

Według ZDS obowiązujące przepisy w tej materii powinny zostać zmienione i karana powinna być każda ingerenacja w stan licznika pojazdu w celu uzyskania korzyści majątkowej.

Pochwal się na swojej stronie,
że czytasz Money.pl
Czytam Money.pl

Oferty motoryzacyjne