Money.plMotoryzacjaWiadomościPublikacje

Volkswagen Passat B8 nikogo nie zaskoczył

2014-10-24 06:33

Volkswagen Passat B8 nikogo nie zaskoczył

1 / 2

Po oficjalnej prezentacji w internecie około czterech miesięcy temu nikt się nie rozczarował. Nikt również nie był zaskoczony, choć z zapowiedzi i obietnic producenta wynikało, że czeka nas coś wspaniałego, niespodziewanego, rewolucyjnego. Tak się jednak składa, że niemal wszyscy zdążyli się przyzwyczaić do tego, że dla Volkswagena rewolucja oznacza coś innego. Niektórzy wprost stwierdzili, że te wszystkie zapowiedzi i obietnice to tak naprawdę wiele szumu o nic, gdyż nowy Passat B8 to kolejny klasyczny i stonowany model przeznaczony do tej samej, bardzo szerokiej grupy odbiorców.

Panowie z Wolfsburga nie zamierzali eksperymentować, bo i po co, skoro auto sprzedaje się rewelacyjnie i zapewne tak samo będzie i tym razem. Co więcej, sporą grupą odbiorców są firmy, które przy wymianie starej floty na nową chcą zachować wizerunek. Nieco konserwatywny, ale z pewnością stabilny i godny zaufania, a to jest w biznesie najważniejsze.

Nowość mierzy 4767 mm długości, 1832 mm szerokości oraz 1456 mm wysokości co oznacza, że w stosunku do poprzednika jest 2 mm krótsza, 12 mm szersza oraz o 6 mm niższa. Najlżejszy model w ofercie waży teraz 1312 kg. Obecnie rozstaw osi to 2791 mm, czyli aż o 79 mm więcej niż w przypadku poprzedniej generacji. Rozstaw kół z przodu zwiększył się o 31 mm, z tyłu zaś o 14 mm.

f4139b85be315ac49e1e615471cb6244.jpg

Zwiększył się również bagażnik, który teraz zmieści 650 litrów w standardowym ułożeniu oraz aż 1780 litrów po złożeniu tylnych siedzeń, oczywiście w nadwoziu Variant. W modelu z nadwoziem o nazwie Limousine, te wartości są odpowiednio mniejsze 586 i 1152 litry. Zwiększyła się również przestrzeń nad głową, na nogi etc.

Wychodzi więc na to, że w nieco mniejszym nadwoziu wygospodarowano więcej miejsca, a wszystko dzięki zwiększeniu rozstawu osi. Tak to wygląda na papierze, ale czy przełoży się na praktyczne zastosowanie? O tym za chwilę.

Pod względem wizualnym to po prostu Volkswagen Passat. Naprawdę trudno pomylić to auto z jakimkolwiek innym, choć nie zabrakło wielu modyfikacji stylistycznych. Linia boczna jest bardzo klasyczna zarówno w wersji sedan (Limousine), jak i kombi (Variant). Co więcej, linia dachu w okolicach słupka C płynnie opada i jednocześnie mocno przedłuża wspomniany słupek. Podobnie z linią bagażnika, która jedynie pod koniec delikatnie podnosi się tworząc swego rodzaju spojler.

Dość mocnej zmianie uległ pas przedni, w którym pojawił bardzo szeroki grill przechodzący na rozciągnięte światła. Poza tym trudno odnaleźć wyraźne zmiany, które zmieniłyby wizerunek auta. Jest po prostu klasycznie, tak jak powinno być w aucie ze znaczkiem Volkswagena. Co więcej, podobną poprawność znajdziemy we wnętrzu. Jest elegancko, nawet stylowo i komfortowo, ale na ciekawe doznania wizualne nie mamy co liczyć. Specyficzny pas z przedniej części auta znajdziemy także we wnętrzu biegnie od lewej do prawej strony, obejmuje kratki nawiewów oraz tradycyjny zegarek w centralnej części. Tak czy inaczej, oczy będą zadowolone, ale czy wspomniane wcześniej roszady związane z wymiarami coś dały?

Miejsca w środku jest naprawdę mnóstwo i każdy, nawet bardzo wysoki kierowca, zajmie komfortową pozycję za kierownicą. Co więcej, gdy z tyłu zasiądzie dwójka wysokich pasażerów, nie będą oni wpychać kolan w fotel przed sobą. Co prawda pasażer na środku tylnej kanapy będzie walczył z bardzo wysokim tunelem, ale do tego zdążyliśmy się przyzwyczaić - uroki platformy MQB.

87fcdb7317d08297faffab6b804bcf77.jpg

Daleka podróż czterech 2-metrowych koszykarzy? Żaden problem! Jeśli chodzi o jakość dobranych materiałów, w Volkswagenie nigdy nie było to problemem i tak samo jest tym razem. Miękkie tworzywa, wysokiej jakości skóra, rewelacyjne spasowanie to w sumie norma.

Warto również wspomnieć o dość bogatym wyposażeniu nawet w podstawowej wersji. Wszystkie modele będą wyposażone w światła LED z tyłu oraz opcjonalne światła LED do jazdy dziennej z systemem Dynamic Light Assist z przodu.

Wśród nowości na uwagę zasługuje nowy panel TFT o przekątnej 12,2 cala dostępny w wyższych wersjach wyposażenia, który zastąpi analogowe zegary. Podobne rozwiązanie można znaleźć w modelu Audi TT. Oprócz tego kierowca doceni wyświetlacz head-up, który pokaże niezbędne informacje w zasięgu wzroku kierowcy - kolejne rozwiązanie znane przede wszystkim z samochodów sportowych i wyścigowych. W nowym Volkswagenie Passacie nie zabrakło także licznych dodatków zwiększających bezpieczeństwo, takich jak: Side Assis, Rear Traffic Alert, Traffic Jam Assist, City Emergency Braking, Trailer Assist, Emergency Assis, etc. Jak widać Volkswagen stawia na to, czego nie widać na pierwszy rzut oka i trzeba przyznać, że to chyba najlepsza recepta na zdobycie i utrzymanie klientów.

Na następnej stronie przeczytasz o dostępnych silnikach oraz poznasz wrażenia z jazdy

Pochwal się na swojej stronie,
że czytasz Money.pl
Czytam Money.pl

Re: Volkswagen Passat B8 nikogo nie zaskoczył

kurt789 / 31.61.136.* / 2015-01-26 23:07
Niby tak, choć mnie zaskoczyło kilka kwestii, o których mówi się przy tym Passacie bardzo rzadko. Co o tym myślicie? www.motospace.pl/prezentacje/nowy_volkswagen_passat_b8_technika_czesc_iii/

Re: Volkswagen Passat B8 nikogo nie zaskoczył

dekr / 193.109.212.* / 2014-10-24 11:51
przecież nic się nie zmieniło, jaki był poprzedni taki i ten.

Re: Volkswagen Passat B8 nikogo nie zaskoczył

Bodek___ / 193.22.252.* / 2014-10-24 11:11
Nareszcie odeszli od tych okrągłych tylnych świateł. Świetny samochód, ale te światła przyprawiały mnie o mdłości (jeździłem paskiem 2 lata, takim sprzed 4 lat; silniczek benzynowy TSi - świetna sprawa)

Re: Volkswagen Passat B8 nikogo nie zaskoczył

Tubylecnano / 91.215.34.* / 2014-10-24 09:33
Super, podoba mi się, to ładne stonowane i porządne auto, szkoda tylko że w Polsce będzie kosztował prawie 40 tys eur a np w Anglii 27 tys eur.ten sam model. Takich już mamy polityków i urzędników, muszą stracić,sprzeniewierzyć miliardy i obciążyć podatnika,obywatela na maksimum, po chamsku . Taki kraj.
 
gdss / 87.104.11.* / 2014-10-28 06:02
ciesz sie ze tylko taki masz podatek
ja mam cytryne C5 w danii 2009 rok koszt 145000 kr korona ,0,56zl = 81ooo zl w polsce kupil bym 3 sztuki lub 2 na fulu .
tu jest podatek lub clo jak wolisz 182% jak kupisz auto w niemczech 10 000 to dodaj do tego clo 18200 i masz 28200!!! wszedzie sa plusy i minusy!
ale zawsze lepiej za granica niz w PL.
mam kredyt na C5 rata 1100zl 5 lat doplace to tego interesu 20000zl. w pl minimum 80% wartosci .pozdrawiam wytrwalych