Money.plMotoryzacjaWiadomościAktualności

Przez powódź stoi Fiat w Tychach

2010-05-20 12:41

Przez powódź stoi Fiat w Tychach

Przez powódź stoi Fiat w Tychach
Fot. fiatpress.pl

W związku z powodzią fabryka Fiata w Tychach wstrzymała w czwartek produkcję. Sam zakład, choć położony blisko podtopionych terenów, nie ucierpiał. Produkcję jednak przerwano, bo fabryka nie dostaje szyb z dotkniętej powodzią huty w Sandomierzu.

Jak poinformował rzecznik Fiat Auto Poland Bogusław Cieślar, już w ostatnich dniach zakład odczuwał skutki powodzi - część pracowników z zalanych terenów musiała zostać w domach, inni mieli kłopoty z dojazdem do pracy. Nie wpływało to jednak na ciągłość produkcji.



Gdy jednak okazało się, że znajdująca się na zalanym terenie huta szkła w Sandomierzu nie jest w stanie dostarczyć fabryce szyb samochodowych, po wyczerpaniu własnych zapasów również Fiat musiał przerwać produkcję.

fot: PAP/Grzegorz Hawaej  zobacz całą galerięWedług Cieślara, trudno oszacować, kiedy wznowienie produkcji będzie możliwe. Problemem jest przede wszystkim zalanie dróg dojazdowych do sandomierskiej huty, co uniemożliwiałoby wysyłkę szyb nawet wtedy, gdyby wznowiono ich produkcję.

Tyska fabryka Fiata zatrudnia ok. 6,5 tys. osób, nie licząc pracowników znajdujących się na jej terenie firm kooperujących. Na czas wstrzymania produkcji dla pracowników przewidziano m.in. szkolenia oraz prace zastępcze. Na razie nie ma potrzeby kierowania załogi np. na urlopy.

Zakład w Tychach wytwarza około 2,3 tys. samochodów dziennie. Każda doba przestoju będzie oznaczać taki ubytek.

Fabryka Fiata położona jest w pobliżu granicy z gminą Bieruń, która należy do najbardziej dotkniętych powodzią w regionie. Nieprzejezdny jest m.in. most na Wiśle, łączący Bieruń z Oświęcimiem. Duża część pracowników fabryki mieszka właśnie w okolicach Bierunia i Oświęcimia, a także Bielska-Białej, Pszczyny i Czechowic-Dziedzic, również dotkniętych powodzią.

Czytaj w Money.pl
Wiele inwestycji przeciwpowodziowych tylko na papierze
Powódź tysiąclecia kosztowała nas 14 mld złotych. Na zabezpieczenia wzdłuż Odry powinniśmy wydać co najmniej 9 mld złotych. Jednak do tej pory wykonano inwestycje warte niewiele ponad jedną trzecią tej kwoty. Budowa zabezpieczeń wzdłuż Wisły i na Żuławach wciąż pozostaje tylko na papierze.
Przez powódź wybory prezydenckie w październiku?
Wybory można przeprowadzić dopiero trzy miesiące po odwołaniu stanu klęski żywiołowej. Czy zostanie on ogłoszony? Na razie premier Donald Tusk wizytuje zalane tereny w Małopolsce i nie zapowiada wprowadzenia stanu wyjątkowego.
Ile zapłacimy za opóźnienia w inwestycjach po powodzi?
Wieloletnie opóźnienia w budowach oznaczają, że niektóre z nich będą co najmniej trzy razy droższe niż zakładano. Zamiast 876 mln złotych za trzy z przeciwpowodziowych inwestycji na południu Polski zapłacimy ponad 2,37 mld złotych.
ONZ ostrzega: Powodzie tak samo groźne jak susze
Obecnie na świecie ponad miliard ludzi nie ma dostępu do czystej wody - wynika z raportu Narodów Zjednoczonych. Do 2030 roku prawie połowa ludzkości będzie żyła w regionach z niedoborem wody. Naukowcy przestrzegają jednak, że równie dużym zagrożeniem jak susze staną się powodzie.
Na likwidację szkód wydaliśmy sześć razy więcej niż na zapobieganie powodziom
W trakcie minionych 13 lat powodzie kosztowały nas co najmniej 28 mld złotych. Natomiast na realizację wszystkich inwestycji, które mają zapobiegać wylewaniom rzek, wydaliśmy niewiele ponad 4,5 mld zł.
Powodzianie zalewają wnioskami ubezpieczycieli
Liczba polis dotyczących klęsk żywiołowych od 2003 roku wzrosła dwukrotnie. Wypłacono też 2,5 raza więcej odszkodowań.
Tagi: powódź, pomoc, auto, ewakuacja, deszcz, opady, moto
Zobacz więcej: Powódź 2010
Pochwal się na swojej stronie,
że czytasz Money.pl
Czytam Money.pl