Money.plMotoryzacjaWiadomościAktualności

Opel ratowany przez Rosjan?

2009-06-01 00:24

Opel ratowany przez Rosjan?

Opel ratowany przez Rosjan?
Fot. PAP/EPA

W sobotę niemiecki rząd zdecydował, że kontrolę nad Oplem przejmie austriacko-kanadyjska firma Magna, w której udziały ma rosyjski Sbierbanku. Wystarczyło wyłożyć 700 mln euro. Już w tym tygodniu Opel ma dostać 500 mln euro od świeżo pozyskanych udziałowców.

Gazeta Wyborcza niepokoi się, że wśród nowych właścicieli dominują przedstawiciele Kremla. Rosyjski państwowy Sbierbank otrzymuje bowiem 35 proc. akcji Opla, a Magna tylko 20 proc. 50 tys. pracowników Opla w Europie rozdzieli między siebie kolejne 10 proc, a amerykański General Motors, dotychczasowy właściciel zatrzyma 35 proc.

Gazeta Wyborcza informuje także, że partnerem Opla zostanie motoryzacyjny koncern GAZ. Producent m.in. Wołgi należy do oligarchy powiązanego z premierem Rosji, a w jego radzie nadzorczej zasiada prezes Magny Siegfried Wolf.

Czy w tej sytuacji przetrwają zakłady Opla w Polsce? Można się niepokoić. Niemcy przekazują firmę po tak niskiej cenie w zamian za ochronę miejsc pracy u siebie. O podobną ochronę zabiegali przedstawiciele Belgii i Wielkiej Brytanii. Polski rząd nie wykazywał większej inicjatywy.

Transakcja nie tylko u nas może budzić kontrowersje. Włosi, także ubiegający się o kontrole nad Oplem, skarżą się, że gra była prowadzona nie fair i ostatecznie politycy, a nie sytuacja na rynku, zadecydowali kto ma przejąc upadającą firmę. Co więcej, także w Niemczech po zakończonych negocjacjach doszło do perturbacji w rządzie.

Dziennik za agencjami informacyjnymi donosi, że Karl-Theodor zu Guttenberg, minister gospodarki w rządzie Angeli Merkel, zapowiada rezygnację ponieważ zignorowano jego sprzeciw wobec planów wobec Opla. Zdaniem części prawicowych polityków nie można za ratowanie koncernu płacić więcej niż wyniosłyby koszty jego bankructwa.

ZOBACZ TAKŻE:

 

Lew
Tagi: magna, rosja, kryzys, niemcy, motoryzacja, opel, general motors, sbierbank
Pochwal się na swojej stronie,
że czytasz Money.pl
Czytam Money.pl