Money.plMotoryzacjaWiadomościAktualności

Jedni zarabiają, inni tracą

2014-04-09 00:09

Jedni zarabiają, inni tracą

Jedni zarabiają, inni tracą
Fot. Porsche

 

Trudno w to uwierzyć, ale nie zawsze produkowanie i sprzedaż samochodów wychodzi producentom aut na dobre. Podczas gdy Porsche na każdym sprzedanym aucie zarabia nawet 17 tys. euro, Ford czy Opel tracą niemal 1000 euro.

Takie wnioski płyną z badania regularnie przeprowadzanego przez Center Automotive Research w Essen. W zależności od okresu, którego badanie dotyczyło wyniki firm mogą się nieznacznie różnić, ale za ostatnie dwa lata czołówka najlepiej zarabiających i najbardziej tracących producentów wygląda podobnie.

Mistrzem robienia kasy na sprzedaży samochodów są firmy niemieckie, z Porsche na czele. Na zdecydowanym czele. W 2012 roku niemiecki producent sportowych samochodów na każdym sprzedanym egzemplarzu zarabiał 16 826 euro. W ubiegłym roku było to już 17 056 euro. Na drugim miejscu plasuje się BMW, ale jego jednostkowy wynik jest znacznie gorszy. W 2012 roku wynosił 4325 euro, natomiast w 2013 r. - zmalał do 4 137 euro. W wypadku rentowności BMW liczy się jednak efekt skali. Samochodów BMW sprzedaje się na świecie znacznie więcej niż Porsche. Trzecie miejsce w tym rankingu należy do Audi, które w 2012 roku na każdym sprzedanym samochodzie zarabiało 4242 euro, a w poprzednim roku już tylko 3 732 euro.

Do firm, które na każdym sprzedanym aucie sporo zarabiają należą BMW i Audi
  • fot: BMW
  • fot: Audi
  • fot: Ford

To i tak ogromnie dużo, biorąc pod uwagę, że europejski oddział Forda do każdego sprzedanego samochodu dokładał w ubiegłym roku 967 euro. Nie lepiej było u Opla, którego strata na każdym aucie w 2013 roku wynosiła 834 euro, a rok wcześniej nawet więcej, bo 939 euro. Słabym pocieszeniem jest fakt, że globalnie Ford Motor Company zarabia na każdym aucie średnio 824 euro, natomiast General Motors - 635 euro. Tak jest na świecie i dzięki zyskowi wypracowanemu przez inne marki, należące do tego samego koncernu.

Do najbardziej zyskownych firm, które produkują i sprzedają samochody na masową skalę od lat należą Hyundai i Kia. Na każdym sprzedanym samochodzie są do przodu 1386 euro. Pod tym względem Koreańczycy znacznie wyprzedzają największy koncern samochodowy Europy - Volkswagena, który średnio na samochodzie ma 916 euro zysku. To o kilkadziesiąt euro więcej niż na każdym egzemplarzu zarabia największy motoryzacyjny koncern świata, czyli Toyota. Jej zysk wynosi 845 euro.

Chociaż wciąż kiepsko wygląda sytuacja marek należących do koncernu PSA, czyli Citroëna i Peugeota, widać światełko w tunelu. W 2012 roku obydwie firmy dokładały do każdego sprzedanego samochodu po 789 euro. W ubiegłym - już tylko po 510 euro. Najnowszy model Peugeota - 308, zdobywca prestiżowego tytułu Car of the Year 2014 - może sprawić, że wyniki za 2014 rok będą jeszcze lepsze. Francuzi z trudem nadążają z zaspokojeniem popytu na ten model, mimo że uruchomili w fabryce trzecią zmianę.

Straty, jakie niektórzy producenci notują w związku ze sprzedażą samochodów, nie wynikają ze stosowania zaniżonych cen. W większości wypadków chodzi o to, że w czasie trwania kryzysu sprzedaż samochodów spadła poniżej poziomu, który gwarantowałby pokrycie kosztów stałych.

Tagi: opel, ford, peugeot, bmw, audi, porsche, citroen
Pochwal się na swojej stronie,
że czytasz Money.pl
Czytam Money.pl

Re: Jedni zarabiają, inni tracą

abc165 / 212.91.21.* / 2014-04-10 09:58
dlatego produkują auta awaryjne aby zarobić na serwisie. Stąd pomysł na TSI, MQB, Tce i inne badziewia....

Oferty motoryzacyjne