Money.plMotoryzacjaWiadomościAktualności

GDDKiA żąda zwolnienia za niewpuszczenie karetek na A4

2012-06-04 18:05

GDDKiA żąda zwolnienia za niewpuszczenie karetek na A4

GDDKiA żąda zwolnienia za niewpuszczenie karetek na A4
Fot. Money.pl/Tomasz Brankiewicz

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zażądała od firmy Kapsch, operatora systemu poboru opłat na A4, zwolnienia osoby, która nie podniosła szlabanu dla karetek wiozących rannych z wypadku. By wjechać na A4 ratownicy wyłamali bramkę.

Do incydentu doszło na węźle Przylesie, przy wjeździe na A4, w nocy z 2 na 3 czerwca. Dwie karetki na sygnałach wiozły do Opola dwie poważnie ranne ofiary wypadku, w tym jedną po reanimacji. Ratownicy podjechali do bramek, nie pobrali biletu i na sygnale stali ok. 2-3 min, czekając, aż obsługa podniesie szlabany. Ostatecznie wyłamali zabezpieczenia i wjechali na A4. Tłumaczyli, że była to sytuacja zagrażająca życiu ciężko poszkodowanych ofiar.

Firma Kapsch uznała jednak, że zachowanie ratowników było całkowicie nieuzasadnione, bo powinni byli pobrać bezpłatny bilet i bramki otworzyłyby się wtedy same. Dziś po południu GDDKiA zażądała od firmy Kapsch odsunięcia od pracy osoby odpowiedzialnej za nieotwarcie szlabanu dla karetki w nocy z soboty na niedzielę.

Jak wyjaśnił rzecznik opolskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Michał Wandrasz, żądanie zwolnienia pracownika firmy Kapsch to konsekwencja tego, iż Generalna Dyrekcja zobowiązała Kapsch, by nigdy więcej sytuacje takie nie powtórzyły się na autostradzie.

Według procedur zaproponowanych wcześniej przez Kapsch służby ratownicze miały podjeżdżać do bramek i pobierać bezpłatny bilet, by wjechać na autostradę. W razie korków miały korzystać z tzw. pasów serwisowych. Zdaniem służb ratowniczych pobieranie biletu opóźnia przejazd, co może zaważyć na bezpieczeństwie np. ofiar wypadków.

Wczoraj wieczorem Kapsch za pośrednictwem opolskiego oddziału GDDKiA dostarczyła służbom ratowniczym nadajniki viaAuto, dzięki którym można wjeżdżać na autostradę bez konieczności pobierania biletów. Nadajniki otwierające bramki pobrali policjanci i ratownicy medyczni, jednak ich przyjęcia odmówili strażacy. Ich zdaniem nadajniki te nie załatwiają problemu, ponieważ nie otwierają bramki na pasie serwisowym, którym w razie zatoru przy wjeździe na autostradę miałyby przejeżdżać służby ratownicze.

Czytaj więcej w Money.pl
Strażacy niezadowoleni. Będą taranować?
Opolscy strażacy odmówili przyjęcia nadajników viaAuto, które umożliwiają wjazd na autostradę A4 bez konieczności pobierania biletu.
Oni będą mogli taranować bramki na A4
Wicewojewoda opolski wydał zgodę na taranowanie przez służby ratownicze bramek na autostradzie A4.
Karetka staranowała bramkę na A4. To źle?
Wjazd na trasę nie był w żaden sposób utrudniony, a żeby otworzyć szlaban wystarczyło pobrać bilet, co zajmuje kilka sekund - a więc mniej, niż ręczne wyłamanie szlabanu.
Tagi: autostrada, karetka, bramki
Zobacz więcej: Opłaty za a4
Pochwal się na swojej stronie,
że czytasz Money.pl
Czytam Money.pl

Re: GDDKiA żąda zwolnienia za niewpuszczenie karetek na A4

labond / 83.27.13.* / 2012-06-04 21:56
a tak się składa ze byłem za ta karetka i nie stała 2-3 min tylko z 15 bo 4 tiry za nia zdołały wycowac i podjechac do innej bramki i pojechac dalej a ona dalej stała!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Re: GDDKiA żąda zwolnienia osoby, która nie podniosła szlabanu dla karetek...

Auto-r / 83.31.240.* / 2012-06-04 18:27
a da się zwolnić tą "firmę"?
 
jakotakowidzi / 31.178.127.* / 2012-06-04 19:46
pracownika zwolniliby natychmiast, gdyby karetkę wpuścił. Firma powinna zasilić oddział ratowniczy i ratowanego "dobrowolnym datkiem" rzędu 50 tys euro za każdy taki wjazd karetką. Wówczas wszystko odbywałoby się sprawnie i nikt do nikogo nie miałby pretensji...