Money.plMotoryzacjaWiadomościAktualności

Ceny paliw w Polsce. Już jest tanio, sprawdź jak będzie w najbliższym tygodniu

Fot. addddee/Flickr, (CC)
Paliwo w Polsce jest stosunkowo tanie w porównaniu z innymi krajami Europy. Jest jednocześnie dużo droższe niż w USA czy Rosji. Tak wynika z oficjalnych danych kilku międzynarodowych instytucji zebranych przez analityków BBC. Jak to wpływa na portfele zwykłych konsumentów? W niektórych miejscach zarówno diesla jak i benzynę można kupić już poniżej pięciu złotych. W listopadzie, z powodu dwóch długich weekendów, tysiące Polaków wyruszą w długie trasy. Wielu zastanawia się, czy uda się tym razem zaoszczędzić na paliwie. Analitycy przepytani przez Money.pl uspokajają. Wyjątkowo niskie ceny będą się utrzymywać.

Lejąc olej napędowy do średniego samochodu, czyli 55 litrów, zapłacimy w Polsce średnio 278 złotych, czyli pięć złotych i pięć groszy za litr. Drożej będzie w ponad dwudziestu europejskich krajach: najdrożej w Szwecji, we Włoszech i Wielkiej Brytanii. Na wyspach za litr oleju napędowego kierowcy płacą prawie siedem złotych. Taniej będzie natomiast w Luksemburgu, Kenii, Japonii i Kanadzie oraz - oczywiście - w USA. A w Rosji i Wenezueli to paliwo jest o połowę tańsze niż w Polsce.

Podobnie jest z benzyną bezołowiową, w Polsce kosztuje ona średnio 5,16 złotych za litr; najdroższa jest w Grecji, Holandii i we Włoszech. Przy takich cenach niemal chce się jechać do Wenezueli, żeby na własne oczy przekonać się jak to jest, gdy tankuje się bezołowiową po cenie ośmiu groszy za litr. Ceny paliw pochodzą z danych m.in. Komisji Europejskiej, rządu USA czy Międzynarodowej Agencji Energii.

Niestety, nie są to powody do zadowolenia. Z niskich cen u nas mogą skorzystać jedynie goście z bogatszych państw Wspólnoty. Za średnią krajową pensję brutto, w ciągu roku możemy bowiem teoretycznie kupić około 9158 litrów benzyny. Przykładowo Włosi, którzy za Pb95 płacą najwięcej na Starym Kontynencie, za pensję brutto mogą sobie pozwolić na 16800 litrów.

Jak będzie w najbliższych tygodniach?

Analitycy przewidują, że obecny poziom cen z pewnością utrzyma się w ciągu następnych tygodni. - Być może na pojedynczych stacjach można spodziewać się kolejnych obniżek. To będą jednak wyjątki, a średnia cena pozostanie na obecnym poziomie - przewiduje Rafał Zywert. Dodaje, że na większe promocje nie możemy liczyć, bowiem spadek cen ropy już wyhamował. - W skali kraju, średni spadek do poziomu pięciu złotych jest bardzo mało prawdopodobny - konkluduje Zywert.

Dużo większym optymistą jest Jakub Bogucki, analityk e-petrol.pl: W najbliższych tygodniach jest szansa, że będą dalsze spadki. Zejście poniżej pięciu złotych jest prawdopodobne. Dla benzyny 4,95 zł, a dla diesla 4,90 zł.

- Mamy do czynienia z tak dużym spadkiem cen hurtowych w ostatnich kilkunastu dniach, zwłaszcza na benzynie, że właściciele stacji bez specjalnej zmiany marż mogą obniżyć ceny detaliczne, a i tak będą na nich nieźle zarabiać - twierdzi Bogucki. Jak podkreśla, ceny paliw będą się różnić ze względu na poszczególne stacje benzynowe. - Nie wszystkie od razu zdecydują się obniżyć ceny.

Analitycy nie przewidują także nagłych wzrostów przed dniem Wszystkich Świętych i Dniem Niepodległości. W ostatnich latach zdarzało się, że na niektórych stacjach zaraz przed długimi weekendami ceny nagle szybko wzrastały. - Myślę, że nie dojdzie do takich sytuacji w tym roku. To nadal będą jedynie wyjątki, więc śmiało można ocenić, że ceny utrzymają się na obecnym poziomie - uspokaja Rafał Zywert.

Dlaczego ceny spadają?

Niskie ceny paliw na całym świecie związane są przede wszystkim ze spadkiem ceny ropy naftowej na światowych giełdach. Jej wartość w ciągu ostatnich trzech miesięcy spadła o około jedną piątą i znalazła się na poziomie najniższym aż od czterech lat, czyli średnio na poziomie 86 dolarów za baryłkę (około 159 litrów).

Na spadek ceny ropy składa się kilka czynników. Jednym z nich jest dużo mniejszy od oczekiwań popyt. Jak przekonywał w rozmowie z Money.pl Rafał Zywert, analityk rynku paliw BM Reflex, choć popyt na surowiec wciąż rośnie, to jednak dużo wolniej niż szacowano kilka miesięcy temu. - Głównie ze względu na problemy gospodarki europejskiej i mniejsze tempo wzrostu gospodarek rynków wschodzących, przede wszystkim Chin.

Wtóruje mu Paweł Kordal, analityk z domu maklerskiego XTB: - Spadek cen ropy to efekt mniejszego popytu. Gospodarka europejska jest w stagnacji, a Państwa Środka w ostatnim czasie hamuje. Stąd popyt na paliwa w trzecim kwartale jest dużo mniejszy od oczekiwań.

Według raportu Oil Market Report z października, roczne zapotrzebowanie na ropę w 2014 roku wzrośnie o 700 tysięcy baryłek dziennie i wyniesie 92,4 miliona baryłek dziennie. Tymczasem jeszcze miesiąc wcześniej zakładano, że wzrost wyniesie około 900 tysięcy, zaś w sierpniu i lipcu odpowiednio 1 i 1,2 miliona.

Czytaj więcej w Money.pl

 

Money.pl
Pochwal się na swojej stronie,
że czytasz Money.pl
Czytam Money.pl

Re: Ceny paliw w Polsce. Już jest tanio, sprawdź jak będzie w najbliższym...

loki407 / 77.253.8.* / 2014-11-07 10:17
O ile się nie mylę, to w Polsce obchodzimy ŚWIĘTO Niepodległości. Dzień to mają hamburgery.

Re: Ceny paliw w Polsce. Już jest tanio, sprawdź jak będzie w najbliższym...

Oj, dziś dziś ,oj nie mogę / 213.195.174.* / 2014-11-06 19:57
Płaciłem 5,33 oil dzisiaj.W Stat...Te niektóre miejsca to Kaliningrad? :))))