wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie

Money.plMotoryzacjaTesty aut

Volvo V40 Ocean Race D2 Powershift [TEST]. strona 3 z 5

2015-02-11 15:46:00

Volvo V40 Ocean Race D2 Powershift [TEST]

3/5
fot: Michał Strzyżewski/testysamochodowe.pl

Wprawne oko zauważy też inny bardzo ciekawy detal - z prawej strony ,,wiszącej" w powietrzu charakterystycznie dla samochodów szwedzkiego producenta deski rozdzielczej wypisane zostały wszystkie porty, w których cumują jachty regat Volvo Ocean Race. Napisy są małe, więc nie ma tu mowy o ,,festynie", jest za to cieszący oko detal.

Jakość innych materiałów użytych do wykończenia wnętrza nie odbiega od tego, co prezentują sobą fotele. Materiały są miłe w dotyku, doskonale spasowane, a na dodatek sam projekt kokpitu jest po prostu ładny. Efektownie wyglądają zegary, które zastąpione zostały ekranami LCD. Dzięki temu możemy wybierać spośród trzech stylów wskaźników - Eco, Performance oraz Elegance.

Idealnie nie jest jeśli chodzi o intuicyjność obsługi. Volvo zastosowało tu znane i stosowane od dekady rozwiązanie - cztery pokrętła w rogach deski rozdzielczej, przyciski w środku. Skutkuje to tym, że ogromna ilość przestrzeni jest zwyczajnie marnowana, a małe przyciski są niepotrzebnie umieszczone tak blisko siebie. Obecnie coraz bardziej odchodzi się od tego typu rozwiązań, zastępując je zunifikowanymi systemami z jednym ,,pokrętłem władzy", stworzonym, by wszystkimi systemami w samochodzie rządzić. We wchodzącym na rynek nowym Volvo XC90 już coś takiego jest obecne, w V40 musimy radzić sobie ze starym pomysłem na obsługę samochodu. Da się do niego przyzwyczaić, jednak u konkurencji zajmuje to zwyczajnie mniej czasu.

Jeśli chodzi o przestrzeń w środku, to o żadnych rekordach nie ma tu mowy. Z tyłu ilość miejsca na nogi jest przyzwoita - przy swoich 185 cm wzrostu nie miałem problemów z ich rozprostowaniem. Musiałem jednak siedzieć cały czas z pochyloną głową, bo inaczej obijałaby się o dach. Coś za coś - albo efektowna, nacechowana sportem sylwetka, albo wyróżniająca się ilość miejsca. Bagażnik liczy 335 litrów, więc tu również ,,szału" nie ma. Powtórzę się jednak - są samochody projektowane tak, aby być maksymalnie przestronne. Inne tak, aby urzekać swoim wyglądem. V40 jest w tej drugiej grupie i nie można się go czepiać o to, że nie oferuje największego ,,kufra" w swojej klasie.

Michał Strzyżewski/testysamochodowe.pl
Pochwal się na swojej stronie,
że czytasz Money.pl
Czytam Money.pl

Oferty motoryzacyjne